Obrzyn, czyli ta dziwna broń kłusowników

Obrzyn, czyli ta dziwna broń kłusowników

Niejeden raz w trakcie oglądania amerykańskiego kina akcji w naszych głowach pojawiało się pytanie, czym jest ta dziwna broń, z krótką lufą przypominająca strzelbę. Odpowiedź nie jest specjalnie trudna do znalezienia, może jednak zaskoczyć. Wszystko za sprawą tego, że w Polsce raczej nie spotkamy się z podobnym egzemplarzem broni palnej.

Interesująca wszystkich strzelba to obrzyn. Według definicji jest to myśliwska lub bojowa broń palna, którą wykorzystuje naboje myśliwskie. Jej kształt zawdzięczany jest temu, że lufa nie jest wytworem fabrycznym. Obrzyn jest to zwykła strzelba, której zwyczajnie pozbawiono lufy. Została ona bowiem sztucznie skrócona. Niekiedy spotyka się także obrzyny, które mają odciętą kolbę. Zabieg wykonuje się po to, aby zmniejszyć jej rozmiar strzelby. Autorami takich modyfikacji byli najczęściej kłusownicy, bimbrowniczy czy gangsterzy ? skróconą strzelbę łatwiej było ukryć. Niestety, ale taka przeróbka powodowała utratę celności broni oraz zmniejszała jej zasięg, zwiększając jednocześnie rozrzut wystrzeliwanego śrutu.

Działalnością modyfikacyjną objęto przede wszystkim strzelby jednolufowe. W tym zarówno jednostrzałowe, powtarzalne oraz samopowtarzalne. Bardzo często modyfikowano również strzelby dwulufowe.

Dla wielu modyfikacje broni mogą wydawać się niebezpieczne. Owszem, ingerowanie w strukturę broni może wywołać nieoczekiwane skutki, jednak w przypadku obrzyna nie były one niebezpieczne dla strzelającego. Obrzyn, podobnie z resztą jak zwykła strzelba jest dość głośny, jednak jego duży rozrzut, to większe pole rażenia, a zatem może obalić na ziemie kilku przeciwników naraz. W porachunkach gangsterskich było to dość ważną zaletą.

W Polsce broń typu obrzyn jest nielegalna, dlatego nie ma możliwości, aby w normalnych warunkach zobaczyć ją w akcji. Pamiętajmy jednak, że zawsze istnieje możliwość zakupu repliki broni palnej. Co prawda nie strzela ona, jednak z całą pewnością będzie świetnie wyglądać, wisząc na ścianie za naszym biurkiem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.